Ja wiem, że po tym wpisie wyląduję na banliście wielu użytkowników, kolejni zaczną narzekać że Jogger spada na psy (sam narzekałem po wpisie o gumie do żucia), ale miałem zacząć pisać na tym blogu, pomysłów nie ma, ale content może lecieć, co nie ;>?
A więc, tak jak w tytule wpisu, nadeszła TA pora roku, kiedy poprzednia para butów zaczyna umierać, i przydałoby się rozejrzeć za czymś nowym. No więc rozejrzałem się, i dokonałem pierwszego odsiewu. Niestety (albo stety) nie lubię, nie toleruję i nie trawię glanów i innych produktów glanopodobnych, więc od razu sobie darujcie. Prawda jest niestety taka, że podobają mi się prawie wyłącznie...
UWAGA, WSTYDLIWE WYZNANIE!
elo-joł-madafaka-zajebali-mi-składaka-jestem-fajny-i-mam-spodnie-z-krokiem-poniżej-kostek-fajny-łańcuch-oddawaj-mi-swój-telefon "deskorolkowe" buty. Więc, wyniki mojego przesiewu. Do drugiego etapu przeszło czterech kandydatów.
Proszę w ocenie o pomijanie kwestii ceny (i tak będę je miał z innego źródła), i naprawdę, darujcie sobie wpisy stylu "kup se glany 1111!!!!oneoneone!!!!!" albo "desanty FTW suko!!!!!!!!!1111111111oneoneone!"
Więc, Drogi Joggerze, które buty powinienem sobie kupić ;>?
W kategoriach Prywatne | 13 komentarzy
Każdy lubi sobie od czasu do czasu (nieważne czy to jest "oemgie, haj mjuzik festiwal 7 z zakusiem, musiem obejrzeć!!!!111oneone", czy "o żesz kurwa, ale oni się tam napierdalali, mówię Ci, stary, jak on mu z półobrotu wyjebał, to normalnie nie było chuja we wsi!") dobry film. Nie jestem elojołmadafakazajebalimiskładaka krytykiem filmowym z wyrobionym gustem, na który lecą wszystkie panny w okolicy, ale jakieś tam swoje upodobania w tym temacie mam. Nie potrafię zdzierżyć żadnych filmów o tańcu (srsly, guise, jak się tańczy, to trzeba się ruszać, komu by się chciało ;>?), i z czego jestem niesamowicie dumny (+3 do lansu!) nie widziałem żadnego Srep Apa, żadnego Kochaj i Tańcuj na Lodzie śpiewając z Gwiazdami, i nie mam zamiaru zresztą.
Co by się nie oszukiwać, filmy Tarantino lubię, niemniej nie jestem jakimś truhardkorowym fanem, ot, Pulp Fiction, Reservoir Dogs (polski tytuł jest dla mnie tak dziwnie brzmiący, że go nigdy, Świętopełku jedyny, zapamiętać nie mogę), obie części Kill Billa (a teraz także Bękarty Wojny) widziałem, i mi do gustu przypadły.
To też między innymi z tego powodu, rozochocony uberpozytywnymi recenzjami po jakimśtam festiwalu, bez owijania w bawełnę, jak zobaczyłem Inglourious Basterds na torrentachw sklepie, to czym prędzej zassałem.kupiłem na VHS, DVD, Blu-Ray'u i O-Jezu. Po dwie sztuki każdej edycji.
And? Wyszło mu? Jak cholera. Może faktycznie Tarantino jakoś szczególnie trafia w mój specyficzny gust, ale IMHO to jeden z najlepszych filmów jakie ostatnio oglądałem.
(Teraz jest ten moment, który nikogo nie interesuje, bo i tak przeczytał to już miljart razy, także jeżeli wiesz o czym opowiada ten film, skocz sobie do następnego akapitu.) No to jedziemy, ze sztampowym "Film opowiada o". To "lekko" alternatywna wersja drugiej wojny światowej, ze świetnie nakreślonymi postaciami (btw, aktorzy grają postacie zgodnie ze swoimi paszportami, w sensie, Francuzi grają Francuzów, Niemcy Niemców itd.), dziejąca się na terenie .fr. Nie będę zbytnio rozwodził się nad fabułą, gdyż trzymam się zasady że za spoilery powinno się ludzi wieszać (btw, dzięki d4rky za zepsucie endingu S05 House'a ;***). Jest zajebista, tak powiem ;>
Teraz część właściwa, opinia. Więc. Za najlepszą rekomendację, niech służy fakt, że jak tylko zbiorę garstkę znajomych (in your face, Yorp!), to mam zamiar wybrać się na seans do kina ;> Świetna muzyka (nie jakieś smętne, łzawe pieśni z epoki, całkiem współczesna, parę razy wchodzi charakterystyczny riff, który AFAIR można było w trailerze usłyszeć). Typowa dla Tarantino szczypta gore, parę odniesień do wcześniejszych filmów (strzelanina z Reservoir Dogs anyone?), miejsca w których, mając odpowiednie poczucie humoru rzecz jasna, można się pośmiać, cud, miód i orzeszki z miodem ;>
Nie mogąc doczekać się na zobaczenie tego na dużym ekranie, z dobrym dźwiękiem (nie ma to jak TS.Mic, psia jego mać ;/), wystawiam solidną dychę.
I gdybym miał, to bym jeszcze przybił znaczek klausa kłaliti mark, ale nie mam.
Jeszcze!
Tak tylko jeszcze coby sobie lansranka podbić zaproszę na mojego blipa ;>
W kategoriach Prywatne,Przemyślenia | 5 komentarzy
Ouch. Kobieta zmienną jest, a to że ja kobietą (szybkie spojrzenie w dół) nie jestem, to nic nie przeszkadza w sumie. Miałem odejsć z joggera, przenieść się do siebie na wordpressa, ale prawda jest jedna.
Chłopaki, od was nie da się uciec. Siła tego community jest tak wielka, że postanowiłem wrócić. Brakowało mi tego trollingu, tych pseudo-pr0-informatycznych wpisów, flame'ów pod co drugim wpisem, no i peceta/Yorpa/BillyegoBlaze'a/AnnoyingUsera mi też brakowało (;*) ;>
Nauczony historią moich przyrzeczeń na ten temat, nie obiecują że będę częściej uaktualniał to miejsce, ale się będę przynajmniej starał.
A więc, bez zbędnych ceregieli:
HAI GUISE!
Dżizusie, zapomniałem. Specjalne pozdrowienia dla kolegów z #qwpx ;*
W kategoriach O Joggerze,Prywatne | 9 komentarzy
Oł maj gad. Cholera, ostatni wpis był w MARCU, a ten jeszcze wcześniej, w styczniu. Coś chyba zapuściłem bloga, oj taaak. Ale cóż, dla tych co się o mnie martwili to informuję że żyję i mam się dobrze. Ale coś więcej jutro napiszę, bo należało by iść spać. Prawdopodbnie zmienię też szablon jogga, ale o tym też jutro.
Witaj znowu, joggerze :>
P.S. Z "szumnie" zapowiadanej rewolucji nici, ale będą się pojawiały wpisy na wyższych poziomach.
W kategoriach O Joggerze,Prywatne | 7 komentarzy
"Update'owałem" szablon i jogga tak, aby korzystał z przynajmniej kilku ficzerów J2. Szykuje się też "mała rewolucja", ale to będzie dotyczyło poziomów od trzeciego wzwyż włącznie. Do tej pory nie napisałem na nich nic, ale planuję to zmienić. Jeżeli chesz dostęp do wyższych poziomów, to napisz w komentarzach.
W kategoriach O Joggerze,Prywatne | 9 komentarzy